Washington, Oregon i Idaho w jeden dzień

Niedziela, 08.10.2017

Dzień wcześniej dojechaliśmy do miejsowości Yakima i tam zostaliśmy na noc. W niedzielę znów byliśmy w trasie, opuściliśmy stan Washington, przejechaliśmy przez część Oregonu i dotarliśmy do stanu Idaho. Zatrzymaliśmy się w Boise po przejechaniu około 550 km. Nasza trasa częściowo pokrywała szlak oregoński, czyli jeden z najważniejszych kierunków migracji osadników na zachód Stanów Zjednoczonych. Tak jak kiedyś pionierzy dzikiego zachodu, tak i my teraz staliśmy się częścią historii tego szlaku.
Wieczorem udaliśmy się do małego, lokalnego kina, którego wystrój zatrzymał się w latach 80., ale sama sala kinowa i fotele były nowoczesne. Ciekawostką było to, że bilet kosztował jedynie $3, a mała porcja popcornu już $4. Obejrzeliśmy film zatytułowany “All Saints”, który opowiadał historię ewangelickiego księdza i jego rodziny, która starała się ocalić zadłużony kościół przed sprzedaniem, zamieniając jego teren w farmę. Inspiracją do tego pomysły byli Birmańscy uchodźcy. W filmie zawarte były wszystkie wartości, które dla Amerykanów są ważne: religia, przedsiębiorczość i społeczność.