Seattle, konto bankowe i siłownia

Piątek, 06.10.2017

Ten dzień rozpoczęliśmy bardzo wcześnie bo wstaliśmy już o 6 rano. Zrobiliśmy zakupy śniadaniowe w Walmarcie przy którym spaliśmy. Dzień zapowiadał się intensywnie bo w planie było: założenie konta bankowego, pójście na 2 wycieczki z przewodnikim po Seattle i zapisanie się do amerykańskiej sieci siłowni.

Już od jakiegoś czasu, chcieliśmy zapisać się do sieci siłowni w Stanach. Po pierwsze aby móc ćwiczyć i przy okazji korzystać z prysznica. Po analizie ofert wybraliśmy Planet Fitness, która za $22 oferuje dostęp do ponad 1000 lokalizacji w całych Stanach. Problemem było to, że przy zapisywaniu się wymagają  podania konta bankowego.

Aby założyć konto bankowe w Stanach, trzeba wiedzieć do którego banku pójść, bo nie każdy bank zgodzi się otworzyć konto nie rezydentowi. Nam udało się założyć konto bankowe w Wells Fargo, gdzie wymagany był jedynie paszport, karta kredytowa z innego banku i adres, niekoniecznie amerykański (polecam podać amerykański, łatwiejsze życie przy płatnościach online). Otwarcie konta pozwoliło nam zapisać się na siłownię.

Uczestniczyliśmy w dwóch “Free Walking Tours” z przewodnikiem (http://www.seattlefreewalkingtours.org/). Nie jest wymagana opłata, ale przewodnika można wynagrodzić napiwkiem. Pierwsza wycieczka była o historii, a druga dotyczyła zbrodni jakie się wydarzyły na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci w Seattle. Bardo spodobało nam się zwiedzanie miasta z przewodnikiem, który potrafi w fascynujący sposób przekazać historię oraz podaje ciekawostki, które ciężko byłoby nam znaleźć w internecie.