Księżyc na Ziemi

Poniedziałek, 09.10.2017

Dzień rozpoczęliśmy od treningu na siłowni i ciepłego prysznica. Bardzo tego potrzebowaliśmy, po dość zimnej nocy, która dała nam się we znaki. Temperatura w nocy spadła do około 1°C. Choć nasze śpiwory są teoretycznie do temperatury -2°C, ale nie gwarantują już wygody, tylko przeżycie z lekkimi odmrożeniami 😉

Naładowani energią po siłowni ruszyliśmy w kierunku „Craters of the Moon National Monument and Preserve”. Wyjechaliśmy z miejscowości Boise i po przejechaniu około 300 km byliśmy u celu. Miejsce robi wrażenie. Czarna lawa, która po raz pierwszy rozlała się tutaj 15 000 lat temu, przez wieki tworzyła niesamowity krajobraz, przypominający powierzchnię księżyca: czarne skały, kamienie, wzgórza, kratery. Jedynie wystające gdzieniegdzie krzaczki psują wrażenie innej planety.

Z „Craters of the Moon” po 200 km dotarliśmy do miejscowości Idaho Falls. Wizja ponownego noclegu w niskich temperaturach (prognoza była na -4 stopnie) zmusiła nas do wynajęcia pokoju w motelu. Takie przyjemności nie są w naszym planie budżetowym, ale opłacało się. Było ciepło, wygodnie, z łazienką i szybkim internetem. Po nocowaniu w samochodzie te proste rzeczy stają się luksusem.

Mała galeria z “Crates of the Moon”:

Więcej zdjęć znajdziesz tutaj.